Chmura

Dostawca chmury na miarę naszych potrzeb, czyli sztuka wyboru technologii

Share this post:

Wybór partnera życiowego do łatwych nie należy, na szczęście wybór partnera technologicznego jest już trochę prostszy. Jednak tylko trochę. Tym tekstem postaram się przybliżyć najważniejsze aspekty, które warto przeanalizować przed podjęciem decyzji o współpracy z dostawcą chmury. Czego należy unikać, a co jest pożądane w tym nowym wciąż dla biznesu obszarze technologii? Zapraszam do lektury.

1.Historia. Kołem się toczy i lubi się powtarzać, w związku z tym na etapie wyboru partnera biznesowego powinniśmy brać pod uwagę firmy, które w danym obszarze funkcjonują już dłuży czasu. Co stoi za tą tezą? Między innymi fakt, że zniknięcie takiej technologicznej firmy i naszego potencjalnego dostawcy z rynku, a wraz z nim rozwiązania, na którym opiera się nasz biznes (np. aplikacji albo mikrousługi z której korzystaliśmy) może okazać się problematyczne, a nawet zabójcze dla prowadzonej działalności. Nie pisze tylko o zniknięciu całkowitym danej firmy ale np. o pozbyciu się kawałka biznesu który nie jest kluczowy dla danego dostawcy a często tak się dzieje w technologicznym świecie. Nietrudno sobie także wyobrazić- zwłaszcza dziś w dobie aplikacji, sytuację, w której znika jeden z kluczowych elementu interfejsu aplikacji- aplikacja może stać się wtedy bezużyteczna lub stracić to co czyniło ją wyjątkową dla klientów.

Taka strata w „najlepszej” sytuacji będzie bardzo kosztowna a w najgorszej być przyczyną utraty klientów czy też biznesu. Znane są już takie przypadki, gdy dostawcy technologiczni bankrutowali, zmieniali model biznesowy, rezygnowali z pewnego obszaru swojego działalności. I są to scenariusze, które naprawdę mają miejsce także na naszym lokalnym rynku. Wymuszona migracja do innego operatora to ostatnia rzecz, której potrzebujemy. Firmy działające w danym obszarze dłuży czas, a nierzadko wiele dekad, z pewnością przetrwały sporo zawirowań, niejednokrotnie popełniły też jakieś błędy, ale skoro są na rynku nadal, to znaczy, że uodporniły się w pewien sposób i rozwijają się. Możemy założyć, że wyciągają wnioski z własnych potknięć, aby ich więcej nie powtórzyć i ustrzec przed nimi swoich partnerów oraz klientów.

Podsumowując: rekomendowałbym wybór firmy, która funkcjonuje na rynku już dłuższy czas niż dopiero uczy się technologii albo zajmuje się nią na przykład kilka lat. Choćby brzmiało to trywialnie dostawca mający długa historię w działaniu będzie może nie tym gwarantującym nam bezpieczeństwo biznesu na dekady ale na pewno minimalizującym ryzyko.

2.Ludzie. Biznes robi się przede wszystkim z ludźmi. Mogę to stwierdzić z całą stanowczością, bazując na moim kilkunastoletnim doświadczeniu w sprzedaży. Oczywiście za każdym pracownikiem stoją firmy, czyli wiedza i doświadczenie, ale na pierwszej linii kontaktu z klientem są właśnie ludzie. Korporacje z całym swoim zapleczem zapewniają nam kompetencje, a to jest właśnie najbardziej cenne – specyficzne kompetencje, w tym przypadku kompetencję technologii Cloud. Wybierając dostawcę chmury, najczęściej potrzebujemy również określonych umiejętności i doświadczenia, a nie tylko czystej technologii i rozwiązania.

Podsumowując: rekomendowałbym wybór firmy, która oprócz technologii, platformy i software, nawet tych najlepszych, oferuje także ludzi – ekspertów w swojej branży będących dla nas wsparciem na każdym etapie budowania biznesu i realizacji projektu. A takiego zaangażowania i pomocy często biznes może potrzebować najbardziej.

3.Rozwiązania. Patrząc na wyprzedzający nas jeszcze rynek zachodni oraz sposób wdrażania tam rozwiązań chmurowych, ewolucja w naszym regionie wygląda nieco inaczej. Wiele projektów rozpoczynało się od prostego rozwiązania typu IaaS, a kończyło – albo nadal rozwija się w tym kierunku – na implementacji bardziej skomplikowanych modeli współpracy. Jest to m.in. wprowadzanie różnego rodzaju mikroserwisów, wejście w obszar serverless czy nawet implementacje rozwiązań AI, blockchain oraz innych usług w modelu przetworzonym. I właśnie taki dostawca – który jest w stanie dostarczyć wiele warstw technologii, wiele jej elementów i obszarów – powinien być tym najbardziej pożądanym. Być może w strategii naszej firmy mamy od razu wizję mutlicloud, gdzie od jednego dostawcy będziemy “kupowali” elementy IaaS, od drugiego PaaS, a kolejni dostarczą nam elementy SaaS i jeszcze inne obszary, ale to dość zaawansowany model. Aby uniknąć albo zminimalizować wąskie technologiczne gardło, warto rozważyć dostawcę z portfolio bardziej holistycznym. Takiego którego zaplecze rozwiązań i kompetencję nie skończą się zaraz po tym gdy zastosujemy jego rozwiązanie i który zapewni nam z jednej strony szeroki wachlarz rozwiązań a z drugiej zapewni je w homogenicznej, bezpiecznej i wygodnej formie.

Podsumowując: rekomendowałbym wybór dostawcy z możliwie najszerszym obszarem kompetencji i rozwiązań dostępnych w chmurze. Pozwoli to nam uniknąć sytuacji, gdy zaraz po wdrożeniu musimy szukać kolejnego partnera, który dostarczy nam brakujący element niezbędny do realizacji założonego planu, rozwiązania czy aplikacji.

4.Blokada. Niemal mityczny vendor locking istnieje i ma się bardzo dobrze, zwłaszcza w obszarze dostawców chmurowych. Co ciekawe, dość często jest on pomijany i bagatelizowany przy wyborze dostawcy. Tutaj odwołam się znów do rynku zachodniego, gdzie firmy na szeroką skalę zaadoptowały technologię chmurową i często zapłaciły za to wysoką cenę vendor lockingu. Cześć z nich zresztą płaci ją nadal. Wyciągnęły z tego jednak nauczkę i teraz już dobrze wiedzą, że w biznesie nie ma nic za darmo. Wejście w niektóre rozwiązania bywa tańsze, bywa wygodniejsze, ale czy na pewno chcemy na stałe związać się z danym dostawcą odpowiadającym za core naszej aplikacji? Czasami pewnie tak, jeśli jesteśmy startupem, to ta odpowiedź nawet często będzie twierdząca. Jeśli jednak jesteśmy bankiem lub dużą dojrzałą organizacją typu enterprise, wtedy wątpię. Dlatego tutaj mocno wyczuliłbym na solidne sprawdzenie tych obszarów, które nas zwiążą z jednym dostawcą w formie niemal nierozłącznej. Zwłaszcza że późniejsze rozejście się ani nie jest łatwe, ani tanie, a czasem wręcz jest technologicznie niemożliwe.

Podsumowując: dogłębna analiza elementów, takich jak potencjalna migracja z jednej chmury do drugiej lub do modelu on-premise (takie możliwości daje chociażby technologia Vmware dostępna natywnie w chmurze IBM w praktycznie całym zakresie), pozwoli nam w dużym stopniu uchronić się przed vendor-lockingiem, a tym samym zapewni nam bezpieczeństwo działalności.

Bazując na swoim doświadczeniu i dużej liczbie projektów w chmurze zrealizowanych w firmach reprezentujących naprawdę różne branże (od małych innowacyjnych startupów po duży i klasyczny enteprise czy rynki regulowane), mogę stwierdzić, że powyższe zestawienie jest na tę chwilę najbardziej adekwatne choć mocno uproszczone- na potrzeby lekkiej formy wpisu. Być może za rok lub dwa, gdy ponownie pokuszę się o taką analizę, pojawią się zupełnie nowe elementy. Jestem jednak niemal pewny, że opisane w tym tekście obszary pozostaną nadal aktualne.

Czy powyższe subiektywne zestawienie wskazuje na jednego właściwego dostawcę? Z całą pewnością nie, jednak mocno ogranicza wybór partnera technologicznego ze względu na oferowaną jakość rozwiązań i usług oraz bezpieczeństwo biznesu. Każda firma zdecyduje według własnego uznania i potrzeb, ale mam nadzieję, że trochę rozszerzyłem perspektywę Państwa spojrzenia na ten obszar. Powodzenia w realizacji strategii chmurowej!

 

 

IBM Cloud Platform Sales Leader Poland and Baltics

More Chmura stories
By Ramona Dragomir on 10/06/2019

IBM Partner Ecosystem Summit

6 czerwca 2019 r. mieliśmy przyjemność gościć naszych Partnerów Handlowych na IBM Partner Ecosystem Summit. Spotkanie otworzył Jarosław Szymczuk – Dyrektor Generalny IBM PAB, który przedstawił strategię IBM opartą na IBM Cloud i AI oraz Piotr Łaszczewski – Partner Ecosystem Leader IBM PAB, który podsumował zeszły rok i omówił bieżącą współpracę z Partnerami Handlowymi. Konferencja była okazją do […]

Continue reading